Herman Jednorożec

Herman Jednorożec
Hermansart

wtorek, 30 grudnia 2014

Egzaltacja to bardzo ładne słowo.

Nasz blog został deczko skomercjalizowany... a przynajmniej tak daleko, jak daleko skomercjalizowany jest facebook :)
A więc ku uciesze gawiedzi, zawiadamiamy powszechniej o wszelakich działaniach na naszych włościach. Tymczasem jednak Herman #1 przedstawia przemyślenia na temat malarstwa.


Znacie to uczucie gdy drugie oko po prostu nie wyjdzie...?

Najpierw jest tak...

i

A potem już tylko:



Aż wreszcie...:

Tak.
I oto eine bohomazzo (ja każdy swój obraz tak nazywam...), który powstał tylko i wyłącznie przez i dla Amelki.
Amelka mą motywacją.

Mój kciuk obnażony...

Ten obraz idealnie oddaje moją niecierpliwość i brak malarskiego obycia.
Ale wywołał uśmiech... to najważniejsze.

No no, ale co do tego oka... Czy Wy to widzicie?
Powtarzam - CZY WY TO WIDZICIE?

Uhmm, to nie mogło pozostać niezauważone...


czo ten Simba, toż to proste jak budowa cepa :D


No i jednooka Flo zaczęła swój żywot na płótnie :)
Lubię takie rozwiązania.

"Jeżeli człowiek nie może się skupić na jednej tylko rzeczy, to oznacza, że jest powierzchowny" - usłyszałam właśnie z telewizora w kuchni. Hmm, to chyba o mnie, choć nie uważam, bym była powierzchowna. Prędzej roztrzepana/nieogarnięta/niecierpliwa.

Nawet impresjoniści byli cierpliwi! Dlatego moje poniższe dzieła nie są impresją.
Są przedstawicielami nowego gatunku wywodzącego się ze wsi: Liniuntizmu. Pięknego i czarownego. No i jak to mądrze brzmi.




Ha, jednak największa heca była przy niesieniu tych płócien prze miasto...
Jakby to było coś nadzwyczajnego. 
Trzy płótna - podałabym tu ładnie wyglądające wymiary, ale nie pamiętam i nie chcę kłamać- pod pachą, jedno wciąż wylatywało, bo za mały format. A w autobusie wzrok na mnie jeszcze bardziej "tępy" niż ten, gdy czytam poezję...
Stop dyskryminacji osób, które zapomniało reklamówek na płótna! :)

Z tego co wiem, Hermanek #2 również ma w tym zakresie pewne doświadczenia. Czekam ;)

A tymczasem:


poniedziałek, 29 grudnia 2014

Doznałam Ekstazy? Nie, to był tylko YouTube....(Przemyślenia Hermanka #2)

Ponoć wystarczy odrobina finezji i radosnej twórczości, aby stworzyć COŚ. Nie ważne CO stworzymy, ważne, że jesteśmy z tego dumni. Wypełniamy wszystkie możliwe chwile TYM, aż orientujemy się, jak bardzo TO nie ma sensu. Po dłuższym rozmyślaniu i podziwianiu tego CZEGOŚ dochodzimy do wniosku, że to COŚ ma jednak jeszcze COŚ do powiedzenia. W końcu gubimy się we własnych założeniach i nie jesteśmy w stanie dłużej patrzeć na TO. Nagle doznajemy olśnienia! Stawiamy jedną, nikomu do szczęścia nie potrzebną kreskę i mówimy, jakby w przestrzeń kosmiczną, bo przecież nie do siebie. TO MA SENS!




ACH, ACH, ACH,... inwencji twórczej nadszedł kres. Wyplułam już wszystkie dzisiejsze doznania na kartkę i jestem z siebie dumna. A jeżeli tak jest, to tak jest.  Jeszcze trochę egzystencjalnych rozmyślań i zacznę się jąkać, a wtedy będzie bardzo źle. Zatem dobranoc internecie, i życzę Ci, abyś już bardziej nie błądził ... sam rozumiesz.....



wtorek, 16 grudnia 2014

Uhm... chyba wyczerpałam pomysły na oryginalne tytuły :)

Szykowałam już posta na powitanie, szykowałam już posta na zdołowanie. Ale oba straciły już sens.

Nie ma już potrzeby przywitania Hermanka #2, ponieważ Hermanek cały czas tu jest (tylko czasem mniej bardziej).

Tak więc: CIESZĘ SIĘ NIEPOMIERNIE I WDZIĘCZNAM JA ZA TWE SŁOWA MIŁE I PUSTKI ZAPEŁNIENIE ^^



Dziś będzie jeden z bardziej nieogarniętych postów. Bardzo chaotyczny.

Ogólnie to ostatnio nie mam za wiele czasu. Tu coś, tam również i tak to się kumuluje tworząc moją nudną egzystencje. Bywa.
Chyba za niedługo wrzucę tu dalszą część Antygony. Albo coś ekstra.
I mam dylemat, ponieważ mam ochotę zrobić ranking najprzystojniejszych aktorów, ale nie wiem, czy #2 się zgodzi... xD 
Pewnie nie. Porzućcie nadzieje poznania mych gustów.

Ok, ale wracając do rzeczy, przede wszystkim chciałam tu umieścić te statystyki:



Jeden dzień różnicy i... Kurczę, jeżeli to nie błąd systemu ani żadna pomyłka, to naprawdę: Francuzi - opadła nam szczęka (już się boję jak to translator przetłumaczy...)

I ja i Herman #2 spekulowałyśmy o tym, jak to w pewnej francuskiej szkole uczniowie przypadkiem natrafili na naszego bloga i gromadami zaczęli na niego wchodzić, chcąc obejrzeć to wielkie dzieło.

Ależ proszsz.

A że mam akurat rysunek Napoleona z zadania domowego z historii... Proszę bardzo:



Duszy nie urywa, no ale 5 było :)


Ponadto spostrzegłam bardzo ciekawą rzecz. Piszę tutaj, bo sądzę, że ktoś to czyta.
Niesamowite, prawda? :D
Hmm
Tak...

Nie.

I znowu wchodzę na tumblra. I ktoś docenił moją poezję. I mam dostateczny z matematyki na półrocze. I namalowałam obraz. I uważam, że jestem głupia. I właśnie upuściłam piętkę z rogala (Why?! ;n;). I obejrzałam komedię romantyczną, po której mam doła. I muszę poczytać Mickiewicza. I mam dosyć wszystkiego. I...

I macie tu rysunek, bo zaczynam popadać w chandrę. Co ze mną nie tak? :)


Ha, ale starocie...


Moje pierwsze studium dłoni...


I kuń. 
Nie chce mi się go obrabiać.

Walnę tu jeszcze na szybko jakiś wierszyk o nadziei i spadam.

Hermanku drugi nie miej za złe mi
To co tu robię, tak między swemi,
Że tak dołuję, że piszę mało
Że odpisanie tak długo trwało...
No cóż niestety, jam już jest taka
Że śmiało możesz mówić mi: "Baka"...

I teraz werset o tym byś trwała
Wśród tej nadziei jak przyszła chwała
Gdy ja odpiszę szybko i snadnie.
Gdy to się stanie serwer upadnie...


Enough.



piątek, 28 listopada 2014

Oto ma zacna rekompensata Hermanku....

Rekompensata: w postaci.... zresztą sam zobacz Hermanku#1 <3

TO MY :D
..i jeszcze, taka trochę moim zdaniem wersja świąteczna...

Przykro mi, ale nie wiem co zrobić by było nas mniej (TYLE NIEOGARSTWA NA JEDNEJ KARTCE! )
A, i pamiętajcie, ''NIEOGARSTWO'' to nie jakiś tam stan umysłu czy upośledzenie. ''NIEOGARSTWO'' to zawód! W którym gatunek Hermanus-sapiens jest najlepszy!

Dziękuję Hermanku - za to że jesteś <3

piątek, 21 listopada 2014

Wszechwiedzący Ryszardzie, czemu nie mamy komentarzy? Czemu, ja się pytam!

Od wczoraj jestem w stanie komentarzomanii. Wyczekuje aż ktoś wreszcie coś napisze, ( z tej strony wasz Hermanek #2 ) ... i tak pod wpływem frustracji i złości na cały wszechświat, (TAK NA WAS TEŻ MAŁE GNOMY, NIE KOMENTUJĄCE NASZYCH POSTÓW! ) stworzyłam coś co chyba od dawna siedziało w mojej głowie, ale wczoraj sięgnęło zenitu....... TAK SIĘGNĘŁO ZENITU!


I tak oto w skrócie, zapoznali się państwo z logicznym myśleniem, którego ewidentnie brak Hermankowi #2, Dziękujemy za pomoc misiowi polarnemu, który genialnie obrazuje tą sytuacje. (mówiłam już, że chcę skończyć na bezrobociu?... teraz już wiecie dlaczego.... NADAJĘ SIĘ TAM :D )
i kolejne wypociny......... (naprawdę mi się nudzi XD )

                                                        .....adekwatnie do sytuacji.......

I na koniec, świat idealny według Hermanka #2,... jak będę kimś w życiu to się zatroszczę o taki wygląd miasta (a może i świata :D )... stąd wiecie, że lepiej mnie nie dopuszczać do władzy XD
.... no to ENJOY...


I tradycyjnie.... ( o jakie to byndzie szaaaloooneee :D )

tym akcentem KOŃCZYMY !

czwartek, 20 listopada 2014

I tak od czapy czyli "Drogi Mikołaju, ja naprawdę starałam się być normalna..."

ŚWIĘTA! Tęsknie do was....
A więc pora zacząć pisać do Świętego Mikołaja, bo potem nie nadąży z czytaniem XD
Jakbym pisała do Mikołaja, to mój list wyglądałby jakoś tak...

Drogi Mikołaju

Naprawdę starałam się być normalna (w miarę możliwości oczywiście). Sam rozumiesz.
Miałam dużo pomysłów na życie, ale jak widzisz żaden nie wypalił.
Jednym z pomysłów było mieszkanie w klitce w otoczeniu znajomych - kotów i sztalug
 (NAJBARDZIEJ PRAWDOPODOBNE). Tak więc mógłbyś pomóc i przysłać dofinansowanie,
bo jest też opcja, że skończę jako bezdomna.

                                                                       Z poważaniem, twój Hermanek#2
          (nie myl z tym drugim, bo on w przeciwieństwie do mnie jest człowiekiem sukcesu)

po prostu anioł :P

w oczekiwaniu na odpowiedź i "DOFINANSOWANIE"....


i jeszcze mały dodatek (a co tam)...


 ŚWIĘTA SĄ GENIALNE

NARESZCIE SIĘ OGARNĘŁAM...... od tej chwili moje życie będzie lepsze.... choć szczerze wątpię


Dobra, to tak... ostatnio wszystkie rzeczy martwe, łącznie z moim cudownym organizmem, uparły się żeby powstrzymać mnie od pisania na tej stronie czegokolwiek. ALE JESTEM, NIE UDAŁO IM SIĘ POKONAĆ MEJ KUCYKOWEJ MOCY! Po pierwsze, HERMANKU WRÓCIŁAM ...... ale muszę Cię odciągnąć od tych sadystycznych myśli których tyle natworzyłaś pod moją nieobecność... tak więc.. ENJOY! ...

no nareszcie.. po licznych próbach. UDAŁO SIĘ

No to wstęp mamy za sobą, a teraz pora na kolejną część moich wypocin, które wy przeczytacie/ lub nie, w zaledwie minutę :D (taka kolej rzeczy) Niby miał ten dzisiejszy wpis iść w stronę bardziej zabawną, ale kobieta zmienną bywa, jak już się wymęczyło te bazgroły to szkoda by ich tu nie wrzucić...
a więc zacznijmy od "Damy w szkarłacie"...


i kolejna, tym razem trochę inna...
trochu rozmazane, ale jest :D
co tam dużo mówić, dzisiaj będzie typowo obrazkowo (rymowanka jak z książki dla trzyletniego dziecka) - na moim poziomie XD (zupełnie przez przypadek w dodatku, ale co tam..)
OSOBA "A" : Lubimy być dziwni, co?
JA: Tak :)
(dla potwierdzenia... TO MY ... Czyż nie, Hermanku? )

 O i znalazł się kolejny obrazek z serii "Dziwne wypociny nękające Hermanka#2 w jej jakże szalonej egzystencji"....

..myślę że to idzie w złym kierunku.... XD
No i ostatnia z tego absurdalnego gatunku :D. Myślę, że gdyby obrazy mówiły powiedziałyby "Ale masz zrytą banię Hermanku#2" Haha XD

..to z dnia "zdołowanych dusz", wybaczcie :)
I tym smutnym akcentem kończymy,........ ŻARTUJĘ :D
Jeszcze jak tradycja nakazuje.....

CZYLI.. BIERZ Z ŻYCIA CO NAJLEPSZE, BO PRZYJDZIE JAKE I TO ZROBI 
... żadna staruszka nie ucierpiała przy tworzeniu tego gif'a (oczywiście mam nadzieję, że przyzwyczailiście się do tego, że internet kłamie, prawda?)


środa, 19 listopada 2014

Hermanku wróć...


Oho, no i zaczęłam serię depresyjnych postów.

Nie mogłam się powstrzymać od dodania efektu benzyny...

Coś mnie tak wzięło na rysowanie cherubinków... hmm...

Herman #2 pilnie wzywany.

Muszę się wziąć za życie.












 - to takie tró...

sobota, 15 listopada 2014

Audycja urojonego schizofrenika



Takie mi się naszkrobało.
I podoba mi się ten rysunek.
Takie emo.
Takie ja.
xD


- Wysłuchali państwo wiersza białego w wykonaniu Hermanka #1, który najwidoczniej ma za dużo wolnego czasu. Hermanku - idź się uczyć, a nie wrzucasz tu te bohomazy.

-Ok.


piątek, 14 listopada 2014

Rysunki cz.3

To tak.
Na dzisiejszy dzień miałam przewidziane dwa scenariusze:
  1. Uno - Popaść w czarną rozpacz, zamknąć się w pokoju i boleć nad swą głupotą... a potem naszkrobać depresyjnego posta, którego i tak tu kiedyś napiszę...
  2. Zwei - Śmiać się jak głupi do sera, przykładać dłoń do ust z niedowierzania i napisać to oto, co teraz piszę, ale w o wiele lepszym nastroju :D
Nie przedłużając... OPCJA ZWEI ZWYCIĘŻYŁA!!!
Radość ta oto ma swoje głębokie uzasadnienia, albowiem udało mi się coś, co było dla mnie bardzo ważne. Dla zachowania aury tajemniczości, jaka cechuje ten blog (i tak tego nikt nie czyta, co tam te sześćset wejść :) ), nie zdradzę, cóż to takiego. Ważne, że się udało!

Z tej to okazji wrzucam na bloga, uwaga...
Rysunki!
Niby blog powstał głównie dla nich, a tu proszę, same gify i moje wypociny literackie. Ale Herman #2 szykuje nowego "bloga", więc w końcu będzie trocha lepiej :)

Muszę wymyślić jakiś sposób, by te skany miały lepszą jakość...

Tak. To ta moja weekendowa praca. 
Herman #2 na przykładzie Vermeera uważa, że artysta zawsze skończy w biedzie. 
Hermanku - on miał ponad dziesięcioro dzieci...


Teraz czas na rysunki, które rysowałam pod wpływem animo i mango.


.
.
.

Krzywe to na jedną stronę, niedbałe i proporcjonalne jak obrazy naśladowców Picassa, ale to przecie jest...
*Bla bla bla łał*

...Tak! Jakby to powiedział mangolubnik - "szipuje".

Kurcze. Poprawiłam już to lewackie wodogłowie, ale skaner odmówił posłuszeństwa, toteż trza się zadowolić tym.
Tylko tym.



No dobrze, nie do końca. Jeszcze tym :)
To oczywiście prace Hermanka #2 (na całe szczęście mam je przeskanowane). 
W sztuce animo nie mogę się z nią równać ^^

Swoją drogą... Jak można tak ładnie rysować? :(

I na koniec klasycznie coś z życia wzięte:

A w laptopie animce...