Rekompensata: w postaci.... zresztą sam zobacz Hermanku#1 <3
TO MY :D
..i jeszcze, taka trochę moim zdaniem wersja świąteczna...
Przykro mi, ale nie wiem co zrobić by było nas mniej (TYLE NIEOGARSTWA NA JEDNEJ KARTCE! )
A, i pamiętajcie, ''NIEOGARSTWO'' to nie jakiś tam stan umysłu czy upośledzenie. ''NIEOGARSTWO'' to zawód! W którym gatunek Hermanus-sapiens jest najlepszy!
Od wczoraj jestem w stanie komentarzomanii. Wyczekuje aż ktoś wreszcie coś napisze, ( z tej strony wasz Hermanek #2 ) ... i tak pod wpływem frustracji i złości na cały wszechświat, (TAK NA WAS TEŻ MAŁE GNOMY, NIE KOMENTUJĄCE NASZYCH POSTÓW! ) stworzyłam coś co chyba od dawna siedziało w mojej głowie, ale wczoraj sięgnęło zenitu....... TAK SIĘGNĘŁO ZENITU!
I tak oto w skrócie, zapoznali się państwo z logicznym myśleniem, którego ewidentnie brak Hermankowi #2, Dziękujemy za pomoc misiowi polarnemu, który genialnie obrazuje tą sytuacje. (mówiłam już, że chcę skończyć na bezrobociu?... teraz już wiecie dlaczego.... NADAJĘ SIĘ TAM :D )
i kolejne wypociny......... (naprawdę mi się nudzi XD )
.....adekwatnie do sytuacji.......
I na koniec, świat idealny według Hermanka #2,... jak będę kimś w życiu to się zatroszczę o taki wygląd miasta (a może i świata :D )... stąd wiecie, że lepiej mnie nie dopuszczać do władzy XD
.... no to ENJOY...
I tradycyjnie.... ( o jakie to byndzie szaaaloooneee :D )
ŚWIĘTA! Tęsknie do was....
A więc pora zacząć pisać do Świętego Mikołaja, bo potem nie nadąży z czytaniem XD
Jakbym pisała do Mikołaja, to mój list wyglądałby jakoś tak...
Drogi Mikołaju
Naprawdę starałam się być normalna (w miarę możliwości oczywiście). Sam rozumiesz.
Miałam dużo pomysłów na życie, ale jak widzisz żaden nie wypalił.
Jednym z pomysłów było mieszkanie w klitce w otoczeniu znajomych - kotów i sztalug
(NAJBARDZIEJ PRAWDOPODOBNE). Tak więc mógłbyś pomóc i przysłać dofinansowanie,
bo jest też opcja, że skończę jako bezdomna.
Z poważaniem, twój Hermanek#2
(nie myl z tym drugim, bo on w przeciwieństwie do mnie jest człowiekiem sukcesu)
Dobra, to tak... ostatnio wszystkie rzeczy martwe, łącznie z moim cudownym organizmem, uparły się żeby powstrzymać mnie od pisania na tej stronie czegokolwiek. ALE JESTEM, NIE UDAŁO IM SIĘ POKONAĆ MEJ KUCYKOWEJ MOCY! Po pierwsze, HERMANKU WRÓCIŁAM ...... ale muszę Cię odciągnąć od tych sadystycznych myśli których tyle natworzyłaś pod moją nieobecność... tak więc.. ENJOY! ...
no nareszcie.. po licznych próbach. UDAŁO SIĘ
No to wstęp mamy za sobą, a teraz pora na kolejną część moich wypocin, które wy przeczytacie/ lub nie, w zaledwie minutę :D (taka kolej rzeczy) Niby miał ten dzisiejszy wpis iść w stronę bardziej zabawną, ale kobieta zmienną bywa, jak już się wymęczyło te bazgroły to szkoda by ich tu nie wrzucić...
a więc zacznijmy od "Damy w szkarłacie"...
i kolejna, tym razem trochę inna...
trochu rozmazane, ale jest :D
co tam dużo mówić, dzisiaj będzie typowo obrazkowo (rymowanka jak z książki dla trzyletniego dziecka) - na moim poziomie XD (zupełnie przez przypadek w dodatku, ale co tam..)
OSOBA "A" : Lubimy być dziwni, co?
JA: Tak :)
(dla potwierdzenia... TO MY ... Czyż nie, Hermanku? )
O i znalazł się kolejny obrazek z serii "Dziwne wypociny nękające Hermanka#2 w jej jakże szalonej egzystencji"....
..myślę że to idzie w złym kierunku.... XD
No i ostatnia z tego absurdalnego gatunku :D. Myślę, że gdyby obrazy mówiły powiedziałyby "Ale masz zrytą banię Hermanku#2" Haha XD
..to z dnia "zdołowanych dusz", wybaczcie :)
I tym smutnym akcentem kończymy,........ ŻARTUJĘ :D
Jeszcze jak tradycja nakazuje.....
CZYLI.. BIERZ Z ŻYCIA CO NAJLEPSZE, BO PRZYJDZIE JAKE I TO ZROBI
... żadna staruszka nie ucierpiała przy tworzeniu tego gif'a (oczywiście mam nadzieję, że przyzwyczailiście się do tego, że internet kłamie, prawda?)
Takie mi się naszkrobało.
I podoba mi się ten rysunek.
Takie emo.
Takie ja.
xD
- Wysłuchali państwo wiersza białego w wykonaniu Hermanka #1, który najwidoczniej ma za dużo wolnego czasu. Hermanku - idź się uczyć, a nie wrzucasz tu te bohomazy.
To tak.
Na dzisiejszy dzień miałam przewidziane dwa scenariusze:
Uno - Popaść w czarną rozpacz, zamknąć się w pokoju i boleć nad swą głupotą... a potem naszkrobać depresyjnego posta, którego i tak tu kiedyś napiszę...
Zwei - Śmiać się jak głupi do sera, przykładać dłoń do ust z niedowierzania i napisać to oto, co teraz piszę, ale w o wiele lepszym nastroju :D
Nie przedłużając... OPCJA ZWEI ZWYCIĘŻYŁA!!!
Radość ta oto ma swoje głębokie uzasadnienia, albowiem udało mi się coś, co było dla mnie bardzo ważne. Dla zachowania aury tajemniczości, jaka cechuje ten blog (i tak tego nikt nie czyta, co tam te sześćset wejść :) ), nie zdradzę, cóż to takiego. Ważne, że się udało!
Z tej to okazji wrzucam na bloga, uwaga...
Rysunki!
Niby blog powstał głównie dla nich, a tu proszę, same gify i moje wypociny literackie. Ale Herman #2 szykuje nowego "bloga", więc w końcu będzie trocha lepiej :)
Muszę wymyślić jakiś sposób, by te skany miały lepszą jakość...
Tak. To ta moja weekendowa praca.
Herman #2 na przykładzie Vermeera uważa, że artysta zawsze skończy w biedzie.
Hermanku - on miał ponad dziesięcioro dzieci...
Teraz czas na rysunki, które rysowałam pod wpływem animo i mango.
.
.
.
Krzywe to na jedną stronę, niedbałe i proporcjonalne jak obrazy naśladowców Picassa, ale to przecie jest...
*Bla bla bla łał*
...Tak! Jakby to powiedział mangolubnik - "szipuje".
Kurcze. Poprawiłam już to lewackie wodogłowie, ale skaner odmówił posłuszeństwa, toteż trza się zadowolić tym.
Tylko tym.
No dobrze, nie do końca. Jeszcze tym :)
To oczywiście prace Hermanka #2 (na całe szczęście mam je przeskanowane).