Herman Jednorożec

Herman Jednorożec
Hermansart

wtorek, 16 grudnia 2014

Uhm... chyba wyczerpałam pomysły na oryginalne tytuły :)

Szykowałam już posta na powitanie, szykowałam już posta na zdołowanie. Ale oba straciły już sens.

Nie ma już potrzeby przywitania Hermanka #2, ponieważ Hermanek cały czas tu jest (tylko czasem mniej bardziej).

Tak więc: CIESZĘ SIĘ NIEPOMIERNIE I WDZIĘCZNAM JA ZA TWE SŁOWA MIŁE I PUSTKI ZAPEŁNIENIE ^^



Dziś będzie jeden z bardziej nieogarniętych postów. Bardzo chaotyczny.

Ogólnie to ostatnio nie mam za wiele czasu. Tu coś, tam również i tak to się kumuluje tworząc moją nudną egzystencje. Bywa.
Chyba za niedługo wrzucę tu dalszą część Antygony. Albo coś ekstra.
I mam dylemat, ponieważ mam ochotę zrobić ranking najprzystojniejszych aktorów, ale nie wiem, czy #2 się zgodzi... xD 
Pewnie nie. Porzućcie nadzieje poznania mych gustów.

Ok, ale wracając do rzeczy, przede wszystkim chciałam tu umieścić te statystyki:



Jeden dzień różnicy i... Kurczę, jeżeli to nie błąd systemu ani żadna pomyłka, to naprawdę: Francuzi - opadła nam szczęka (już się boję jak to translator przetłumaczy...)

I ja i Herman #2 spekulowałyśmy o tym, jak to w pewnej francuskiej szkole uczniowie przypadkiem natrafili na naszego bloga i gromadami zaczęli na niego wchodzić, chcąc obejrzeć to wielkie dzieło.

Ależ proszsz.

A że mam akurat rysunek Napoleona z zadania domowego z historii... Proszę bardzo:



Duszy nie urywa, no ale 5 było :)


Ponadto spostrzegłam bardzo ciekawą rzecz. Piszę tutaj, bo sądzę, że ktoś to czyta.
Niesamowite, prawda? :D
Hmm
Tak...

Nie.

I znowu wchodzę na tumblra. I ktoś docenił moją poezję. I mam dostateczny z matematyki na półrocze. I namalowałam obraz. I uważam, że jestem głupia. I właśnie upuściłam piętkę z rogala (Why?! ;n;). I obejrzałam komedię romantyczną, po której mam doła. I muszę poczytać Mickiewicza. I mam dosyć wszystkiego. I...

I macie tu rysunek, bo zaczynam popadać w chandrę. Co ze mną nie tak? :)


Ha, ale starocie...


Moje pierwsze studium dłoni...


I kuń. 
Nie chce mi się go obrabiać.

Walnę tu jeszcze na szybko jakiś wierszyk o nadziei i spadam.

Hermanku drugi nie miej za złe mi
To co tu robię, tak między swemi,
Że tak dołuję, że piszę mało
Że odpisanie tak długo trwało...
No cóż niestety, jam już jest taka
Że śmiało możesz mówić mi: "Baka"...

I teraz werset o tym byś trwała
Wśród tej nadziei jak przyszła chwała
Gdy ja odpiszę szybko i snadnie.
Gdy to się stanie serwer upadnie...


Enough.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz