Bilety na Eda Sheerana rozeszły się w błyskawicznym tempie, szkoła zaś ślimaczy się niemiłosiernie...
Czuję trochę żal. Nie wszystko jeszcze przesądzone, szansa w empiku, ale i tak...
Już nie mogę doczekać się Stinga
Kocham ten film... :)
No i ten tego. Jakoś tak smutno.
Może to również przez to, że za dużo nauki? Że za wakacjami tęskno?
Hmm, w każdym razie kredeczki poszły w ruch i udało mi się stworzyć dzieło (hahahaha xD), które wywołało uśmiech...prawdziwy :) To chyba najważniejsze.
To, a także fakt, że zrobiłam ten rysunek dla osoby niezwykłej, która i tak prawie nie zagląda na tego bloga, więc mogę tu to o niej napisać. Jest jedną z niewielu osób, przy których nie przejmuje się czy palnę coś głupiego, bo nawet jeżeli, to zwraca się tylko do mnie z tym swoim wymownym:
No, pod wpływem openningu z McGyvera dobry humor mi powrócił :) Ale o Star Warsach i tak nie napiszę zbyt obszernie. Mogę co najwyżej wstawić tu to:
To tyle w temacie :) Ogólnie, bardzo lubię Gwiezdne Wojny, ale nie nazwałabym się wielką fanką. Zawsze mylą mi się imiona sithów...
Filmik, który wyjątkowo lubię:
I w końcu, długo wyczekiwana praca. Oto ona:
Jestem ciekawa, czy ktoś rozpozna cosplay ;)
I na koniec:
| Nostalgija w czystym wydaniu i coś, co wzbudza wiele inspiracji: |
Ps. Czy wspomniałam, że TA osoba, ma dzisiaj urodzinki? Niech ten post będzie jednym z prezentów :3


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz